Mandat za stłuczkę wynosi co najmniej 1000 zł, ale ta kwota może zostać powiększona o grzywnę za wykroczenie, które doprowadziło do kolizji. Jeżeli uczestnicy nie mają obrażeń, są trzeźwi i zgadzają się co do winy, policja nie musi być wzywana – wystarczy rzetelne oświadczenie sprawcy.

Ile wynosi mandat za stłuczkę?

Stłuczka, czyli kolizja drogowa, powoduje przede wszystkim szkody materialne, na przykład uszkodzenie samochodu, ogrodzenia albo znaku. Jeżeli nikt nie odniósł obrażeń wymagających dłuższej hospitalizacji, zdarzenie jest co do zasady traktowane jako kolizja, a nie wypadek.

Zgodnie z art. 86 Kodeksu wykroczeń spowodowanie kolizji oznacza stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Policjant może nałożyć za to mandat bazowy w wysokości 1000 zł. Do tej kwoty dochodzi kara za konkretne wykroczenie będące przyczyną zdarzenia, na przykład nieustąpienie pierwszeństwa, przejazd na czerwonym świetle albo nieprawidłowe wyprzedzanie.

Oznacza to, że mandat nie zawsze kończy się na 1000 zł. W wielu sytuacjach łączna kara wynosi od około 1300 do 2500 zł, a przy poważniejszych naruszeniach może być wyższa. Można jednak uniknąć mandatu i punktów karnych, jeżeli strony zgodnie ustalą przebieg zdarzenia i spiszą oświadczenie.

Jak policja oblicza karę za kolizję?

Wysokość grzywny zależy od dwóch elementów. Pierwszy to kara za samo spowodowanie zagrożenia. Drugi wynika z taryfikatora mandatów i odpowiada naruszeniu, które doprowadziło do stłuczki. Poniższe przykłady pokazują mechanizm sumowania:

Wykroczenie Mandat bazowy Mandat za przyczynę Razem
Wyprzedzanie bez zachowania bezpiecznego odstępu 1000 zł 300 zł 1300 zł
Niestosowanie się do sygnału świetlnego 1000 zł 500 zł 1500 zł
Wjazd za czerwony sygnał na przejazd kolejowy 1000 zł 2000 zł 3000 zł

Ostateczna kwalifikacja zależy od ustaleń policji i aktualnego taryfikatora. Sama wartość szkody w pojeździe nie jest jedynym czynnikiem decydującym o wysokości mandatu. Znaczenie ma przede wszystkim sposób naruszenia przepisów.

Szczególnie poważne konsekwencje dotyczą kierowcy, który spowodował kolizję po alkoholu. W takim przypadku kara za kolizję wynosi co najmniej 2500 zł, a sprawca może odpowiadać także za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Możliwe są wtedy dalsze sankcje, w tym ograniczenie wolności lub zakaz prowadzenia pojazdów.

Kiedy trzeba wezwać policję?

Wezwanie patrolu nie jest obowiązkowe przy każdej stłuczce. Policję należy jednak wezwać, gdy okoliczności zdarzenia wymagają ustalenia przez funkcjonariuszy albo gdy zachowanie któregoś z uczestników budzi zastrzeżenia. Dotyczy to w szczególności takich sytuacji:

  • Pojawiło się podejrzenie, że kierowca jest pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.
  • Nie można ustalić, kto ponosi winę za zdarzenie.
  • Jeden z uczestników nie chce podać danych albo nie ma wymaganych dokumentów.
  • Ktoś odniósł obrażenia lub istnieją wątpliwości co do stanu zdrowia uczestników.
  • Sprawca oddalił się z miejsca zdarzenia.

Jeżeli doszło do obrażeń, sytuacja może zostać zakwalifikowana jako wypadek, a nie kolizja. Wtedy trzeba wezwać służby ratunkowe, udzielić pomocy w zakresie swoich możliwości i zabezpieczyć miejsce zdarzenia. Nie należy samodzielnie traktować takiego zdarzenia jak zwykłej stłuczki.

Przy drobnej kolizji bez rannych można usunąć pojazdy z jezdni, jeżeli ich położenie zagraża innym albo utrudnia ruch. Przedtem dobrze jest wykonać zdjęcia uszkodzeń, ustawienia samochodów i znaków drogowych.

Oświadczenie sprawcy zamiast mandatu

Jeśli obie strony są trzeźwe, nie ma rannych i nie ma sporu co do przebiegu zdarzenia, można zakończyć sprawę bez udziału policji. Sprawca powinien przyznać się do odpowiedzialności, a uczestnicy muszą sporządzić dokument, który pozwoli poszkodowanemu zgłosić szkodę z polisy OC.

Oświadczenie można napisać na gotowym formularzu albo na zwykłej kartce. Najważniejsza jest kompletność i zgodność informacji. Dokument powinien zawierać:

  • Dane uczestników – imiona, nazwiska, adresy i numery dokumentów tożsamości.
  • Dane pojazdów – marki, modele i numery rejestracyjne samochodów.
  • Informacje o OC – nazwę ubezpieczyciela i numer polisy sprawcy.
  • Opis zdarzenia – miejsce, datę, godzinę, przebieg kolizji i wskazanie sprawcy.
  • Opis uszkodzeń – najlepiej uzupełniony zdjęciami oraz szkicem sytuacyjnym.
  • Podpisy uczestników – bez nich dokument może być trudniejszy do wykorzystania przy likwidacji szkody.

Nie podpisuj oświadczenia, jeżeli nie zgadzasz się z jego treścią albo podejrzewasz, że druga osoba jest nietrzeźwa. W takiej sytuacji bezpieczniej wezwać policję i zachować własną dokumentację fotograficzną.

Co grozi poza mandatem?

Za spowodowanie kolizji kierowca zazwyczaj otrzymuje także punkty karne. W typowej sytuacji jest to 6 punktów, choć ich liczba może zależeć od zastosowanych przepisów i dodatkowych wykroczeń. Punkty mogą się sumować, jeżeli sprawca jednocześnie naruszył kilka zasad ruchu drogowego.

Ucieczka z miejsca zdarzenia pogarsza sytuację. Kierowca ma obowiązek zatrzymać się i przekazać poszkodowanemu swoje dane. Za ich nieudostępnienie może grozić dodatkowa grzywna do 3000 zł, niezależnie od odpowiedzialności za samą kolizję.

Na wysokość przyszłej składki OC wpływa przede wszystkim likwidacja szkody z polisy sprawcy, a nie sam fakt przyjęcia mandatu. Informacja o wypłacie trafia do historii ubezpieczeniowej dostępnej dla ubezpieczycieli, co może przełożyć się na wyższą cenę kolejnej polisy.

Jeżeli sprawca chce naprawić własny samochód, samo OC tego nie pokrywa. Taką ochronę może zapewniać dobrowolne Autocasco, zależnie od zakresu polisy i jej wyłączeń.

Najprostsza zasada jest więc taka: przy zgodzie stron, braku rannych i trzeźwych uczestnikach wystarczy dokładne oświadczenie. Gdy pojawia się spór, podejrzenie alkoholu, brak dokumentów albo obrażenia, należy wezwać policję i służby ratunkowe.


Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W przypadku sporu co do odpowiedzialności lub poważniejszych skutków zdarzenia warto skonsultować się z prawnikiem.