Za przejechanie na czerwonym świetle grozi 500 zł mandatu i 15 punktów karnych. To kara za samo niestosowanie się do sygnału świetlnego, niezależnie od tego, czy wykroczenie zauważy policjant, czy zarejestruje je kamera. Jeżeli kierowca spowoduje kolizję, mandat wynosi co najmniej 1500 zł. W poważniejszych przypadkach sprawa może trafić do sądu, a grzywna sięgnąć 30 000 zł.
Ile wynosi mandat za czerwone światło?
Podstawowa kara za wjazd za sygnalizator po zapaleniu czerwonego światła to 500 zł oraz 15 punktów karnych. Punkty są przypisywane także wtedy, gdy wykroczenie zostanie zarejestrowane przez system Red Light, a nie ujawnione podczas bezpośredniej kontroli.
| Wykroczenie | Mandat | Punkty karne |
|---|---|---|
| Przejazd na czerwonym świetle | 500 zł | 15 |
| Przejazd na czerwonym, który spowodował kolizję | Co najmniej 1500 zł | 15 |
| Wjazd na przejazd kolejowy przy czerwonym sygnale | 2000 zł | 15 |
| Powtórny wjazd na przejazd kolejowy przy czerwonym sygnale w ciągu 2 lat od ukarania | 4000 zł | 15 |
| Sprawa skierowana do sądu | Grzywna do 30 000 zł | 15, jeśli sąd uzna winę |
Kwota 1500 zł przy kolizji obejmuje mandat za przejazd na czerwonym oraz sankcję za spowodowanie zagrożenia. Jeżeli w wyniku zdarzenia ktoś dozna obrażeń albo zginie, sprawa może być rozpatrywana nie jako zwykłe wykroczenie, lecz jako wypadek drogowy. Wtedy o odpowiedzialności decyduje sąd.
Co oznacza 15 punktów karnych?
Przejazd na czerwonym świetle wiąże się z dopisaniem 15 punktów do konta kierowcy. To nie zależy od sposobu wykrycia wykroczenia. Dla osoby mającej prawo jazdy dłużej niż rok limit wynosi 24 punkty, a dla kierowcy w pierwszym roku posiadania uprawnień – 20 punktów. Kolejne naruszenie może więc doprowadzić do przekroczenia limitu i uruchomienia procedury dotyczącej uprawnień do kierowania.
Punkty za wykroczenie są usuwane po roku od opłacenia mandatu. Jeżeli sprawa zakończyła się wyrokiem sądu, znaczenie ma termin wskazany w przepisach dotyczących ewidencji punktów.
Co dzieje się po zarejestrowaniu przejazdu przez kamerę Red Light?
System Red Light, obsługiwany przez Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) działające w strukturze Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, rejestruje pojazd, który przekroczył linię zatrzymania po zapaleniu czerwonego światła. Materiał jest analizowany przed rozpoczęciem procedury mandatowej.
Pismo trafia najpierw do właściciela pojazdu, a nie bezpośrednio do osoby, która prowadziła samochód. Właściciel powinien odpowiedzieć na wezwanie i wskazać kierującego. Po ustaleniu jego danych CANARD może skierować do niego propozycję mandatu.
Po otrzymaniu wezwania właściciel może:
- Wskazać kierującego – postępowanie dotyczące przejazdu toczy się wobec osoby, która prowadziła pojazd.
- Potwierdzić, że sam prowadził – wtedy może przyjąć mandat za przejazd na czerwonym świetle.
- Odmówić przyjęcia mandatu – sprawa może zostać skierowana do sądu.
- Nie wskazać kierującego – właściciel może odpowiadać za odrębne wykroczenie związane z niewykonaniem obowiązku wskazania osoby.
Mandat z kamery ma taką samą wysokość jak mandat nałożony podczas kontroli drogowej. Sam fakt, że kierowca nie został zatrzymany na miejscu, nie zmniejsza kary ani liczby punktów.
Kiedy przejazd na czerwonym może być usprawiedliwiony?
Czerwone światło co do zasady oznacza zakaz wjazdu za sygnalizator. Ocena zdarzenia może być jednak inna, gdy kierowca wykonywał wiążące polecenie osoby kierującej ruchem albo działał w celu ratowania życia lub mienia.
Do sytuacji, w których sygnał czerwony nie przesądza automatycznie o ukaraniu, należą:
- Polecenie osoby kierującej ruchem – sygnały policjanta lub innej uprawnionej osoby mają pierwszeństwo przed sygnalizacją świetlną.
- Utworzenie korytarza życia – kierowca może wyjątkowo przekroczyć linię zatrzymania, jeśli jest to konieczne do przepuszczenia pojazdu uprzywilejowanego.
- Stan wyższej konieczności – nagłe zagrożenie życia lub zdrowia może być ocenione jako okoliczność wyłączająca odpowiedzialność, ale nie działa automatycznie.
- Zielona strzałka warunkowa – skręt jest dozwolony po zatrzymaniu się przed sygnalizatorem, ustąpieniu pierwszeństwa i upewnieniu się, że manewr nie utrudni ruchu.
Czy za żółte światło także można dostać mandat?
Tak, jeżeli kierowca miał możliwość zatrzymania się przed sygnalizatorem bez gwałtownego hamowania. Żółte światło nie jest przedłużeniem zielonego. Oznacza zakaz wjazdu, z wyjątkiem sytuacji, gdy zatrzymanie wymagałoby nagłego manewru i mogłoby stworzyć zagrożenie.
Liczy się moment wjazdu za sygnalizator. Jeżeli samochód wjechał na skrzyżowanie przy zielonym lub uzasadnionym żółtym świetle, a czerwone zapaliło się dopiero później, samo opuszczanie skrzyżowania na czerwonym nie oznacza przejazdu na czerwonym.
Na przejazd kolejowy trzeba zachować szczególną ostrożność. Wjazd przy czerwonym sygnale kosztuje 2000 zł, a ponowne popełnienie tego samego wykroczenia w ciągu dwóch lat od ukarania podnosi mandat do 4000 zł. W obu przypadkach kierowca otrzymuje 15 punktów karnych.
Najważniejsza odpowiedź jest więc prosta: zwykły przejazd na czerwonym świetle to 500 zł i 15 punktów karnych. Kolizja, przejazd kolejowy albo skierowanie sprawy do sądu mogą jednak znacząco zwiększyć odpowiedzialność finansową i prawną.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawie kolizji, wypadku lub postępowania sądowego warto skonsultować dokumenty z prawnikiem.



